sobota, 25 maja 2013

001. Pokaz mody

-Zamkniesz tom morde?!-Krzknełam.
Moja przyjaciółka już od 5 minut trajkotała mi o wakacjach, zastanawiała sie czy jedziemy w tym roku do mojej mamy do Kaliforni, czy do taty do Irlandii, a może pojedziemy do naszych babć do Polski, albo też  zostaniemy w Angli i zatrudnimy sie w jeszcze jednej pracy, żebyśmy potem mogły pojechać no niewiem do Hiszpani. Za moje zarobki w naszej pobliskiej kawiarni ,, Simon Coffe" i za zarobki Natalie w księgarni , raczej nie pojedziemy do Hiszpani, chociaż mi to sie raczej marzy przepiękna  Verona, albo Paryż. Z umiejętnościami języka angielskiego możemy jechać wszędzie.Mogłyśmy o tym porozmawiać podczas reklam, lub podczas przejażdzki rowerowej, ale nie, ją naszła ochota na gadanie kiedy ja akurat oglądam House'a . Reszte odcinka przesiedziała w spokoju, co mnie strasznie ucieszyło, uwielbiam moją przyjaciółke i uwielbiam z nią rozmawiać ale ten serial naprawde jest genialny i kocham go oglądać.
-Wiesz co mnie rozśmiesza?-Natalie mówiła przez śmiech.-Twój akcent , niby jesteś Irlandką i Polką ale mówisz z takim fajnym Kalifornijskim akcentem , który miesza ci sie z takim Irlandzkim  i słychać taki troche brytyjski. Jesteś mieszańcem  i taką mam beke jak ty coś gadasz, weź coś powiedz.
-Oj wiem że mam dziwny akcent, ale nie moja wina że do 14 roku życia mieszkałam w Kaliforni, mój tata ma Irlandzki akcent, a ja mam go po nim, a te brytyjskie resztki to przez to że teraz mieszkam w Londynie więc sie zamknij bo ty masz tylko Brytyjski ja jestem przynajmniej orginalna.
Do pokoju weszła wyskoa , szczupła kobieta z idealnie rozprowadzonym mikajżem na tważym, ubrana w liliową marynarke, białą koszulke na ramioncza i miętowe rurki, platynowe loki opadały jej na plecy, wyglądała na 25 lat, lecz tak naprawde moja ciotka Meredith ma 37 lat. Wygląda tak młodo przez swoje liczne operacje plastyczne , ale nie tylko ,dzięki wielu godzinnym treningą ma wspaniałą figure której jej zazdroszcze. Niestety ja moge tylko o takiej pomarzyć, przez częste bywanie poza domem ,żadko jadam ciepłe i zdrowe posiłki, zwykle jest to fast food,popijany litrami coli. Może nie mam najgorszej figury ale mogłabym mieć o wiele lepszą.
-Co robicie dziewczynki?-Powiedziała.
Usiadła obok nas , zabrała mi pilota i przewijała dalej kanały aż natrafiła na jakiś pokaz mody.Nie rozumiałam tego jak można to wszystko oglądać, ciotka potrafi wydawać grube tysiące na ubrania, ja chodze w tym w czym mi wygodnie, nie zabardzo zwracam uwage na to jak wyglądam, ale też bez przesady nie zakładam np. różowej koszulki do czerwonych spodenek.  Uwielbiam chodzić w krótkich spodenkach, w nich zwykle chodziłam w Kaliforni, ale w Angli jest zupełnie inna pogoda, tu jest dla mnie cholernie zimno, mimo to i tak w nich chodze, może będe chora może nie.
-Oglądałyśmy House'a , ale ktoś przyszedł i zabrał mi pilota.-Syknełam do ciotki która wpatrywała sie w ekran.
Zaciekawiona też sie spojrzałam , po wybiegu szła teraz wychudzona jak szkapa blondynka, gdybym tam była śmiało mogłabym policzyć wszystkie jej kości, bałam sie że jej chude nóżki zaraz sie połamią , tważ miała jak trud, bladą , oczy pomalowane na czarno , co sprawiało że wyglądała jeszcze przeraźliwie, wysuszone usta pomalowane były czerwoną szminką . Miała na sobie króciutką sukienke, przyjżałam sie jej nogą były przeraźliwie chude, obleciał mnie wstręt kiedy przyglądałam sie dziewczynie, nigdy nie widziałam tak wychodzonej dziewczyny. Zaczełam czuć sie grubo.
-Ojej przepraszam , myślałam że ten odcinek już sie skończył...-Meredith nawet nie odciągneła wzroku żeby na nas spojrzeć. -Jejku ale te dziewczyny mają piękne figury, mi do nich jeszcze daleko, jak ja bym chciała tak wyglądać.Ta sukienka jest taka piękna, ale gdzie to na moje krzywe nogi.
Niestety musze to przyznać, gdyby nawet  nie wiem ile musiała ćwiczyć moja ciotka zawsze będzie miała okropne krzywe nogi, co było jej największym kompleksem.Znalazła sobie pocieszenie, wszystkie sukienki jakie jej sie podobały ale zabardzo odsłaniały nogi kupowała mi, identycznie było ze spodenkami. Spodenki sprawiały mi nie małą radość , do momentu kiedy miała ich już około 50 par, za to sukienki nadal stosami układają sie w mojej szafie, Meredith nie zna umiaru w ich kupowaniu, bo stać ją na to, szkoda tylko że znaczna większość  nie została przeze mnie nigdy nawet przymieżona, czasem z Natalie jakieś przymieżymy, ale mam tylko 3 ulubione w których chodze.
-Dziewczyny a może pujdziecie ze mną na zakupy?-Zaproponowała-Kupiłabym kilka nowych sukienek dla Angel , może i ja bym na coś trafiła. Nie martw sie Natalie , tobie też coś byśmy coś kupiły, a tak bardzo chce mi sie iść na zakuoy no prosze was, może znalazłybyśmy coś z tego pokazu, widze że to powturka.
-Wiesz co ciociu z chęciom. -Powiedziałam z ironią.-Ale wiesz ciociu ,miałyśmy iść dziś do parku.
Ciocia odrazu posmutniała, zwykle chodziła na zakupy z moją mamą , ale od kiedy już obie nie mieszkamy w Kaliforni , teraz to zwykle ja padam jej ofiarą, ewentualnie jej przyjaciółka Kathreen , ale teraz jest w  Hiszpani na wakacjach, więc to główien ja chodze z nią do centrum chandlowego.
-No cóż szkoda, nie rozumiem was dziewczyny, macie takie świetne ciała od tych sportów, ciągle sie ruszacie, wyglądacie naprawde świetnie, macie takie możliwości, możecie chodzić w ślicznych ciuchach, sukienkach, ale ciągle biegacie w spodenach , dresach, rozciągniętych koszulkach, bluzach , no głupota.
Nigdy nie myślałam o siatkówce, pływaniu czy nawet bieganiu, jako o sposobie na świetną figure, traktowałam to raczej jako  sposób na zabicie nudy. Ustaliłam z ciocią o której mam być, złapałam Birdy żeby założyć mu smycz, nie stety pies nie chciał wspułpracować, zadał mi jedno ugryzienie i kilka zadrapań. Kiedy wreszcie husky dał sie złapać pobiegłyśmy z nim do parku, Bob stał z butką z hod-dogami w tym samym miejscu co codziennie, kupiłyśmy po jednym  i usiadłyśmy na oparciach ławki.
-Tensknie za Kalifornią...
Pierwszy taz  poruszyłamn ten temat, w Londynie może mam wielu znajomych, Natalie, Meredith ,ale to w Kaliforni mam mame, brata , przyjaciół z dzieciństwa, wszystko.
-Nie martw sie mała będzie dobrze... -Przytuliła mnie,
Nie którzy twierdzą że to przez rozwód rodzciów, ale ja wcale tak nie twierdze, mama nie jest już z tatą od kiedy pamiętam więc to napewno przez to , ja raczej sądze że to brak miłości sprawia że tęsknie za krajem w którym sie wychowywałam. To tam zakochałam sie pierwszy raz, tam zostali wszyscy moi ex ,a co najważniejsze mój ukochany John...
Właśnie miałam powiedzieć o tym Natalie kiedy mocno dostałam w głowe piłką, odwróciłam sie do tyłu i zauważyłam że obok ławki leży piłka do kosza, to dlatego tak mocno mnie zabolało, a moja głowa poleciała do przodu.
-Przepraszam!-Usłyszałyśmy za sobą męski krzyk

2 komentarze:

  1. fajny ciekawe kto to ją walnął tą piłką-pewnie Niall :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sie okeże jeszcze dziś ;) W poniedziałek wyjeżdzam na 3 dni więc rozdział zostanie dodany dziś ;)

      Usuń